Uzyskanie więcej komentarzy na blogu – to głównym problem wielu autorów.

Czy wiesz, że tylko jeden czytelnik na 100 zostawi komentarz pod Twoim postem? Click To Tweet

Jedynie 1% osób odwiedzających blog wniesie swój wkład w to miejsce – reszta (99%) to okazjonalni fani bloga.

Czy warto więc pisać wartościowe treści, czekać na komentarze i zachęcać ludzi do zostawiania ich na blogu?

To stanowi z pewnością jedne z głównych zagadnień nurtujących wielu autorów blogowych. Ja sama przeszłam przez podobny etap zwątpienia we własne pisanie, kiedy po kilkudziesięciu artykułach znajdowałam zaledwie jeden komentarz pod postem. Bardzo mnie to frustrowało i wiele razy miałam ochotę porzucić blogowanie. W pewnym momencie życia stwierdziłam, że musi istnieć inna droga – jeśli innym udało się osiągnąć swego rodzaju sukces, to czemu mi ma się nie udać. Postanowiłam dać sobie trzy lata na rozwój mojej marki blogowej i na zyskanie własnej społeczności wokół tego, co tworzę i … chyba dopięłam celu?

Pamiętaj: stworzenie wokół bloga własnej społeczności, która będzie bloga regularnie odwiedzać, komentować tam wpisy i dzielić się nimi na platformach społecznościowych, wymaga sporej ilości czasu i jeszcze większego wkładu pracy. Nic nie dzieje się w jedną noc – więc bądź cierpliwa i działaj!

Moje doświadczenie nauczyło mnie kilku sposobów na to, by zachęcić osoby odwiedzające bloga do komentowania na nim. Przedstawiam je poniżej.

kropki

8 technik na uzyskanie więcej komentarzy na blogu

1. Wartościowe artykuły

Jeśli piszesz o wszystkim i o niczym, to czytelnik (jeśli nawet przeczyta taki wpis) nie będzie odczuwał potrzeby komentowania pod tym postem. Artykuł blogowy musi wnosić coś nowego do życia Twego czytelnika, musi odpowiadać na jego pytania, rozwiązywać problemy (np. jeśli jesteś autorką bloga kulinarnego dla wegan, to dajesz odpowiedzi ludziom szukającym takiego typu przepisów).

2. Regularne pisanie

Pisz na blogu każdego tygodnia (jeśli nie dajesz rady często publikować, wstaw post przynajmniej raz w tygodniu – ale zawsze co siedem dni, bowiem czytelnik będzie na artykuł czekał).

Podejmij akcję: stwórz listę postów blogowych na kolejny miesiąc i spróbuj napisać kilka z nich na raz, a potem zaprogramować na blogu.

3. Zachęcaj do komentowania

Zauważyła, że kiedy zachęcam ludzi do komentowania poprzez np. zadanie im pytania w artykule (zazwyczaj na jego końcu), zawsze mam więcej odpowiedzi w komentarzach niż przy innych postach. Mimo, że czytelnicy wiedzą, iż mogą zawsze napisać coś od siebie pod moimi postami, to taka zachęta pomoże tym bardziej nieśmiałym lub opornym osobom na skomentowanie artykułu blogowego.

Podejmij akcję: przy kolejnym poście blogowym, zadaj czytelnikom pytanie związane z daną treścią (ale nie w stylu „Co o tym sądzisz?” lecz bardzie konkretne).

4. Odpowiadaj na komentarze i angażuj się w dyskusję pod postem

Nie zostawiaj komentujących samym sobie. Oni zostawiają komentarze, żeby wymienić się swoją opinią, dać coś Twemu blogowi od siebie. Jeśli nie używasz komentarzy na własnym blogu, by tworzyć zaangażowanie z ludźmi, to dlaczego oni mieliby to robić? Jest to bardzo ważna rzecz do zrobienia zwłaszcza w pierwszych miesiącach funkcjonowania bloga. Kiedy rozrasta się on i zaczyna przyciągać coraz większe rzesze czytelników, ciężko jest odpowiadać na każdy komentarz – ale nigdy nie ignoruj ich kompletnie.

5. Pokaż swoje słabe strony

Czytelnicy lubią odkrywać Ciebie, jako osobę z krwi i kości, której czasami zdarzają się momenty zwątpienia, wpadki lub chwile słabości. Nie bój się pisać o tym, a nawet zrób z tego od czasu do czasu specyficzny post blogowy (patrz, ten cykl postów Pani Swojego Czasu). Jestem pewna, że tego typu treści zyskają na blogu największe ilości komentarzy.

6. Napisz na kontrowersyjny temat

To ryzykowne działanie, ale gwarantuję sukces, jeśli chodzi o komentarze (i te pozytywne i negatywne)! Nie musi to być oczywiście coś związanego z polityką, religią, czy wojną, ale z pewnością musi pobudzać ludzkie emocje (już przykład z powyższego punktu – negatywne reakcje na noszenie dziecka w chuście – jest taką kontrowersyjna treścią).

7. Wynagradzaj najlepsze komentarze

Jest na to wiele różnych sposobów i nie musi to być jakaś konkretna nagroda lub prezent, ale bardziej podkreślenie danej wypowiedzi i jej autora np. w jakimś poście blogowym (opublikowanie jej, jako przykład, feedback, itp.). Czytelnicy to docenią i będą nie tylko częściej komentowali u Ciebie na blogu, ale zostawiali naprawdę wartościowe i ciekawe opinie.

8. Ułatw czytelnikom komentowanie

Każdego tygodnia zostawiam mnóstwo komentarzy na innych blogach. Zdarza mi się jednak opuścić takie miejsce bez wypowiedzi (nawet jeżeli post blogowy był tego naprawdę wart), jeśli komentowanie wymaga logowania się i podania moich osobistych danych. Nie chodzi mi tutaj o to, by pisać post z jakiego mego profilu (Facebook, Google+, czy Twitter) i po prostu kliknąć w odpowiednią ikonę, by zostać zalogowaną, ale o proces wpisywania swego imienia i nazwiska, podawania adresu mail i często linku do bloga. To powoduje u mnie trzęsawkę i od razu wychodzę z takiego bloga.

Dlatego najlepiej jest zainstalować jakieś bardzo praktyczne i przyjazne narzędzie do komentowania, by zamiast uciekać, czytelnicy mieli ochotę na pozostawieni swojej opinii pod postem, a nawet mogli obserwować ją. Najlepszy do tego jest oczywiscie mój ulubiony Disqus.

kropki

Czy wykorzystaliście któreś z podanych powyżej metod? Przyniosły one jakieś znaczące rezultaty?

Jeśli jesteś początkującym blogerem zapisz się koniecznie na ten darmowy kurs: Zdobądź 1000 pierwszych czytelników na blogu.

Recommended Posts
  • Kamila Olszewska

    Ja w zeszym tygodniu zmienilam na Disqusa, ale jeszcze nie widze znaczacej roznicy. Wlasciwie wiekszosc z tych rzeczy stosuje no moze poza tym kontrowersyjnym tematem i slabymi stronami i to jest jakis pomysl. Staram sie tez pisac regularnie co tydzien ale nie zawsze publikuje w ten sam dzien, przygotowanie tresci blgowych na zapas graniczy dla mnie z cudem tym bardziej ze spora ilosc wpisow to wpisy do ktorych musze przysiasc bo zawieraja sporo informacji. Ja bloguje od 5 miesiecy i przyznam szczerze, ze mam wlasnie chwile zwatpienia, ale psotanowilam sie nie poddawac i dac sobie wiecej czasu, mam nadzieje ze bedzie juz tylko lepiej 🙂 pozdrawiam!

    • 5 miesięcy, to jeszcze początki. Nie poddawaj się, przyj do przodu. Jestem pewna, że jeśli stosujesz powyższe wskazówki, rezultaty wkrótce nadejdą.

      • Kamila Olszewska

        No wlasnie tez tak sobie powtarzam, ale widze, ze sa blogerki ktore pomimo tego ze bloguja takze krotko (mniej niz rok) to jednak podbily serca fanow i widac ze maja juz np. ponad tysiac fanow na fb a ja niecale 200 i to jeszcze ciezko uzbieranych (zauwazylam, ze na poczatku zainteresowanie na blogu jak i na fanpage bylo wieksze tzn. przez pierwszy miesiac/dwa, na blogu bylo ponad 500 unikalnych uzytkownikow miesiecznie a na fb pierwsze 100 lajkow uzbieralam w poltora miesiaca wiec wydawalo mi sie, ze pozniej to juz tylko z gorki, a tu sie okazuje, ze wcale nie, ze zrobilo sie trudniej i nie wiem o co chodzi. Tak sie zastanawiam ze moze wplyw ma to, ze jest teraz mnostwo blogow o tematyce podrozniczo- lifestylowej i ze trzeba sie czyms wyroznic by sie wybic. Staram sie nie poddawac i motywowac sie m.in czytajac twoje wpisy takze dzieki 🙂

        • Kamila, po próbie przejścia na Twoja strone google ostrzega że „hakerzy moga probować wykraść Twoje dane z tej strony”. Przeperaszam zepisze tu a nie w wiadomosci prywatnej, ale przez ten komunikat nie mam jak wejść na Twoja stronę.

          • O kurcze, dziekuje Ci bardzo za ta informacje, jestes pierwsza osoba, ktora mnie o tym informuje wiec mam nadzieje, ze to swiezy problem a nie trwa dlugi czas… Nie mam pojecia czym moze byc to spowodowane…Czy Ty moze wiesz o co moze chodzic i jak to naprawic?

          • Nie mam pojecia o co może chodzić – po prostu pomyślałam ze dam Ci znać że masz problem ze stroną.

          • Kurcze, ja tez nie mam pojecia, szukam i probuje dojsc o co chodzi, ale nie wiem. Mam wtyczke ustawiona WP Security i myslalam, ze to wystarczy, ale okazuje sie, ze nie. Masakra jakas. Mam nadzieje, ze szybko dojde do tego o co chodzi.

  • Zdobywanie komentarzy, wartościowych i zaangażowanych komentarzy, tak jak piszesz, to proces, który może trwać nawet i pół roku. Z moich obserwacji wynika, że najbardziej sprawdza się komentowanie na innych blogach, merytoryczne komentowanie, niekiedy trzeba zostawić gdzieś 5-6 komentarzy, by ktoś przyszedł do ciebie. Po drugie, odpowiadać na komentarze na własnym blogu, tak aby zachęcić do dyskusji. Regularne pisanie na pewno zachęca do czytania i komentowania, ale niestety, na regularności poległem 🙂
    Mam wątpliwości, czy system komentarzy sprzyja komentowaniu. Mnie osobiście najbardziej przeszkadza captcha, czyli klikanie w durne okienka, czy też wykonywanie działań matematycznych, by pokazać, że nie jest się robotem. Disqus też wymaga logowania i zakładania konta, co dla niektórych jest nie do przejścia. Pod każdym z systemów komentowania widziałem kompletne pustki, jak i bardzo długą dyskusję.

    • Regularność to ciężka praca (wiem coś na ten temat, bo ja również wiele razy poległam), ale bardzo ważna. Co do komentowania na innych blogach, to zgadzam się – to dobra technika na zwrócenie na siebie uwagi zwlaszcza dla początkujących blogerów.

  • Dzięki za te 8 podpowiedzi. Jeśli miałbym dodać punkt 9, byłoby to zachęcenie znajomych do komentarza, bo najtrudniej zacząć. Jak już jest jakiś komentarz, inni chętniej zostawiają kolejne. Gdy nie ma żadnych, nie chcemy być tymi pierwszymi, jedynymi, którzy komentują.

    • To dobry pomysł ze znajomymi (jako pierwszymi komentującymi)!

  • Konkretne podpowiedzi, które naprawdę warto wdrożyć na swoim blogu. Nad paroma punktami jeszcze muszę popracować 🙂 Nieoceniona jest Twoja pomoc, stwierdzam, że czytanie Szkoły Blogowania to jedna z lepszych rzeczy, jaka mogła mnie spotkać 🙂

  • Dziękuję za szkołę blogowania 🙂 Początki są najtrudniejsze, szczególnie wtedy, gdy czekamy na efekt wow! zamiast cierpliwie pracować. Dla mnie Twoje rady są szczególnie wartościowe ze względu na doświadczenie. Poproszę więcej.

  • Anna Olszanowska

    wykorzystam na pewno system komentowania 🙂

  • System komentowania to podstawa. Sama dostaję trzęsawki, jak wchodzę na bloga, gdzie muszę podać szereg informacji, zanim skomentuję. Czasem już zapominam, co chciałam napisać 🙂

  • Uzupełnianie danych na WordPressie przy komentowaniu jest jeszcze dla mnie okej, bo automatycznie „wklikuje” mi to, co zawsze tam wpisuję. Ale jak widzę system komentowania przez facebooka to mnie telepie i musiałabym mieć pistolet przyłożony do skroni, żeby w ten sposób skomentować. A jak jest disqus to wręcz naturalnie mi to przychodzi, żeby zostawić po sobie ślad! 🙂

  • Nienawidzę się logować aby komentować, dlatego tylko Disqus mnie leczy. U nas też staramy się zachęcać do komentowania po przez zadawanie pytania. Dobre treści same powodują, że chętnych do komentowania przybywa. Teraz zamierzamy wprowadzić dwa elementy – kontrowersyjny artykuł oraz grafikę bo tego jeszcze nie widzieliśmy nigdzie 🙂

  • Od jakiegoś czasu mam disqus i to był strzał w dziesiątkę! Ułatwił mi nie tylko komentowanie na moim blogu, ale biorąc pod uwagę jak wiele osób go ma, łatwiej jest mi udzielać się u innych. Chociaż przyznam, że na początku się wzbraniałam, bo traktowałam go właśnie jako konieczność podania danych i tworzenia konta 😉

  • Gdybym chciała być wyrachowana, to powiedziałabym, że komentarze mało co dają. Bardziej „opłacalne” dla blogera są lajki, udostępnienia, podawania dalej i tego typu rzeczy zwiększające zasięg. 😉

  • Zuzanna Maria

    Bez komentarzy blog nie ma sensu. Bo przecież chcemy interakcji.

  • Bardzo cenne rady Ula.Również je stosuję ( jeszcze nie miałam kontrowersyjnego tematu 🙂 ) . Bardzo ważne jest to budowanie relacji z czytelnikiem, traktowanie go jako gościa, docenianie. To osoby, które poświęciły swój czas, by nas odwiedzić. Odpowiadanie na komentarze, dyskusja – to wszystko jest bardzo ważne. Oczywiście wartościowa treść to podstawa. Cieszę się, że po 2 miesiącach istnienia mojego bloga są komentarze, dyskusje. Są oczywiście pola do popracowania, ale to napawa entuzjazmem i nadzieją 🙂

  • Bardzo cenne rady Ula.Również je stosuję ( jeszcze nie miałam kontrowersyjnego tematu 🙂 ) . Bardzo ważne jest to budowanie relacji z czytelnikiem, traktowanie go jako gościa, docenianie. To osoby, które poświęciły swój czas, by nas odwiedzić. Odpowiadanie na komentarze, dyskusja – to wszystko jest bardzo ważne. Oczywiście wartościowa treść to podstawa. Cieszę się, że po 2 miesiącach istnienia mojego bloga są komentarze, dyskusje. Są oczywiście pola do popracowania, ale to napawa entuzjazmem i nadzieją 🙂

  • Praktyczne porady nieźle podane :-). Zastanawiam się tylko nad ostatnim punktem, a konkretnie nad wtyczką disqus. Wydaje mi się, że tylko blogerzy mają stworzone konto disqus i są oni jedynymi komentatorami. Regularnego czytelnika disqus odstrasza i komentarze pojawiają się rzadziej.

  • Zaciekawiłaś mnie punktem, w którym wspominasz o słabych stronach. Zgadzam się, ale z doświadczenia wiem, że jest to niezwykle trudne. Zwłaszcza dla perfekcjonistów 🙂

  • Bardzo praktyczne porady! Staram się je wprowadzić w życie! 🙂 Z tych wszystkich bardzo ważne dla mnie to planowanie postów. Jestem mamą 2 dzieciaków i wiem, że jeśli nie zrobię planu na konkretne działania to ciężko wygospodarować tak przypadkowo czas na aktywność zawodową 🙂

  • Mam to samo jesli chodzi o punkt ósmy – na widok tych wszystkich pól do uzupełnienia od razu wychodzę, nawet jeśli przeczytałam już cały artykuł.

  • wykorzystuję sporą część z tych porad – jednak wszyscy piszą bezpośrednio na maila – może to akurat specyfika mojej grupy na blogu prawniczym 🙂 muszę przyznać, że bez takich CTA na końcu, wiadomości nie otrzymywałem prawie wcale

  • Właściwie wszystkie oprócz 5 i 6. A Disqus polecam wszystkim!

  • Bardzo dobre rady. Jestem na samym początku blogowania, ale wiem, że to co przyciąga to autentyczność i wartościowe tematy.

  • Bardzo przydatne porady. Ja w tym roku odważyłam się zacząć pisać także negatywnie – np. recenzuję już nie tylko te książki, które mi się spodobały, lecz także potrafię napisać, gdy książka nie spełniła moich oczekiwań. Liczba komentarzy wzrasta, a czasem dochodzi do sytuacji, gdy ktoś pisze: „Wiesz, chciałam przeczytać tę książkę, ale zniechęciłaś mnie” 😀 Fajne uczucie, gdy Twoje zdanie jest dla kogoś ważne 😉

    • Ewa Sz.

      No, zwłaszcza dla autora…

  • Świetne rady, na pewno skorzystam. Części z nich trzymam się od samego początku 🙂

  • Systematycznie wprowadzam w życie i widzę efekty 🙂

  • Esencja Kobiecości

    Świetne rady, na pewno skorzystam 🙂

  • Zaczęłam blogować raptem kilka dni temu – to dopiero początek mojej pracy nad blogiem – ale pierwsze, co zrobiłam, to zainstalowałam Disqusa. Przyznaję, że niechęć do ciągłego logowania się i/lub wklepywania danych też sprawia, że z wielu blogów znikam bez słowa…

  • A ja disqs nie lubię. To właśnie na nim zaobserwowałam dość duży spadek komentarzy, wiele osób pisało również, że komentować z niego nie potrafi. Nie wspominam już o tych osobach, którym wogole komentarze się nie wyświetlają bowiem są w niektórych przeglądarkach wtyczki blokujące, które i disqsa ukrywają.

    • Ja gdzieś przeczytałam, że w Disqus zalogowani są głównie blogerzy, więc jak się ma Disqusa to zbiera się komentarze głównie od innych blogerów. Osobiście również nie lubię tej wtyczki.

  • Dziękuję za wszystkie, praktyczne porady 🙂

  • Na moim blogu też (jak już było wspomniane w dyskusji) komentarze nie zdają egzaminu Za to codziennie mam wiadomości na maila lub FanPage. Widocznie zależy to od rodzaju bloga. Zresztą gdy ja sama chcę o coś zapytać – to też wolę prywatnie. Miedzy innymi dlatego, że na pytania w komentarzach rzadko uzyskuje się odpowiedzi.

  • Ja dopiero raczkuję. Mój blog ma niecały miesiac. Miałam już relacje z czytelnikami, ale niestety moja potrzeba eksperymentowania zabiła Disqusa 🙁 Tak więc zaczynam praktycznie od zera. Ale nic to. Najważniejesze to się nie poddawać 🙂
    Z tych wszystkich porad wczoraj w nocy zastosowalam 5teczkę, czyli 1-0 dla Disqusa 🙂 Kontrowersyjne tematy mam w szkicach. Oczywiście przygotowanie ich do puszczenia LIVE zabiera sporo czasu, na którego nadmiar nie narzekam. Dlatego planowanie postów na bloga – to też dla mnie bardzo ważna porada.
    Od siebie nie dorzucę nic, bo jestem świeżaczek w blogosferze, ale bardzo dziękuję za Twoje podpowiedzi 🙂 Pozdrawiam.

  • Już niedługo będę FIT! “Już ni

    Zdarzało mi się wynagradzać nawet bez wiedzy o tym. Jak to u Ciebie przeczytałam to nawet się zdziwiłam, że ma to swe pozytywne strony.

  • Wojciech Henkelman

    Tyle miesięcy temu huhu i cisza – a zrobię Ci małą niespodziankę i zobaczysz powiadomienie że ktoś po x miesiącach skomentował ten wpis! 😀

    Świetne rady, mam nadzieję że mi się przydadzą! Pozdrawiam!

  • Wojciech Henkelman

    Tyle miesięcy temu huhu i cisza – a zrobię Ci małą niespodziankę i zobaczysz powiadomienie że ktoś po x miesiącach skomentował ten wpis! 😀

    Świetne rady, mam nadzieję że mi się przydadzą! Pozdrawiam!

    • Jeśli po tylu miesiącach od publikacji ludzie nadal komentują post, to oznacza tylko dwie rzeczy: ten post jest ponadczasowy i ma nadal przydatne treści. :)) Cieszę się, że pomoglam! 🙂

  • Agnieszka Dzwonkowska

    Super rady, pomocne i na pewno skorzystam! Dzieki

  • Marcin Kwieciński

    Konkretne rady, dzięki. Zawsze miło się robi, jak ktoś skomentuje Twój wpis, a czasem wystarczy po prostu o to poprosić.

  • Trafne rady, pierwsze 4 staram się bardzo wprowadzać w życie, a odnośnie komentowania – też nie znoszę miejsc, gdzie trzeba wpisywać milion danych 🙂

  • MJ trip

    Hej 🙂
    Jestem początkującą blogerką i, mówiąc szczerze, natknęłam się na Twój wpis przypadkiem. Wznowię dyskusję jeśli można:
    Idąc za Twoją sugestią postanowiłam sobie zainstalować wtyczkę Disqus w WordPressie, ale widzę MASĘ negatywnych komentarzy na oficjalnej stronie Word Pressa (takich jak tu: https://pl.wordpress.org/plugins/disqus-comment-system/ )
    Co uważacie?

    Serdecznie pozdrawiam blogowiczów z mocą tworzenia,

    Magda
    ( magda@mjtripping )

    • Magda, używam Disqusa od wielu lat (aktualnie na nim piszemy) i nie narzeka, a wręcz przeciwnie – dzięki niemu otrzymuje takie maile jak twój i mogę śledzić całą dyskusję. Z drugiej strony, jeśli przenosisz bloga z jednaj platformy na druga, to zazwyczaj nie uda ci się przenieść komentarzy. W Disqusie robisz to bez problemu. 🙂

      • MJ trip

        OK, serdecznie dziękuję za odpowiedź. Czyli w chwili obecnej powinnam jedynie zainstalować wtyczkę na WP, tak?
        Pozdrawiam,
        M.

        • A ja przeanalizowałem dlaczego ludzie negatywnie oceniają wtyczkę Disqus’a na stronie skąd ją można pobrać: https://pl.wordpress.org/plugins/disqus-comment-system/#reviews
          Oto przyczyny:
          1. Disqus automatycznie uruchamia reklamy a co gorsze wstawia swoje linki afiliacyjne w treści Twoich wpisów na blogu! – można to wyłączyć. Opisałem u mnie na blogu jak to zrobić 🙂
          2. Disqus spowalnia spowalnia trochę wczytywanie strony – można to rozwiązać odpowiednią wtyczką.
          3. Słaby support. Nie wiem dlaczego ludzie się czepiają. Większość problemów można rozwiązać samodzielnie.

          Reasumując śmiało korzystaj z Disqus’a. Tylko odpowiednio go skonfiguruj na początku.

          • Mariuszu,
            Serdecznie dziękuję za włączenie się w rozmowę i cenne rady 🙂 Miło z Twojej strony.
            Pozdrawiam serdecznie,
            Magda MJTripping

          • Hej Magda! Nie ma sprawy 🙂 Mam nadzieję, że dzięki tym radom skonfigurujesz Disqus’a w najlepszy dla siebie sposób.

  • Asia/ LemurPodróżnik

    Bardzo pomocne uwagi! Mam disqusa i komentuje też u innych:) Ale ja się podróżami po Polsce zajmuje, więc kontrowersyjny temat na razie odpada:)

  • Antychemiczni

    Dobre rady. Czas by je wykorzystać. Sama dopiero zaczynam i jak na razie, jest ciężko, ale wierzę, że dam radę i dotrę do wielu ludzi, którzy zaczną się zastanawiać nad swoim zdrowiem, nad tym co jedzą, czym się leczą itp.
    Ciebie także zapraszam 🙂 Być może zainteresuje Cię życie bez chemii.

  • Niestety ale Disqus zaczyna wrzucać reklamy. Polecam sprawdzić ustawanie, gdyż w wersji standardowej ma nawet możliwość podmiany linków afiliacyjnych na blogu. Tego chyba większość nie wie 🙂
    Już kilka razy widziałem paskudne reklamy na blogach.
    Sam mam Disqusa, gdyż jest potężnym narzędziem z wieloma zaletami, ale do nowych projektów już będę szukał czegoś innego.
    Prawda jest taka, że jak ktoś będzie chciał dać komentarz to zrobi to mimo, ze będzie inny system do komentowania.

  • Bardzo mi podpasował ten wpis. Miałam kilka wątpliwości i wszystkie są rozwiane 🙂 Wiem, co robić. Dzięki.

  • Ja przeczytałam z apetytem i idę od razu wdrożyć swoje wnioski, bo właśnie dziś opublikowałam wpis. Dziękuję!

    • Świetnie!! Ciesze się, że mogłam pomóc. 🙂

  • Głównie chyba regularnie pisanie jest motorem napędowym. Jeżeli tylko będziemy pisać, sami będziemy dopracowywać pozostałe elementy układanki 🙂

    • Regularne pisanie jak najbardziej, choć ja sama publikuje w dużych odstępach czasu, a komentarzy mam zawsze sporo. Bardziej działa tu odpowiednia, dostosowana do czytelnika treść (przydatna!), jak i pobudzanie do komentowania, np. pytaniem na końcu treści. 🙂

  • Rebalife

    Przydatne wskazówki, właśnie jestem na etapie budowania mojej strony i rozglądam się po innych blogach 🙂 dobrze wiedzieć, czy rozwój idzie w dobrą lub złą stronę, jednak brak komentarzy nie daje Ci tego feedbacku 🙂 czasem się zastanawiam czy nie warto np. poprosić o pierwsze komentarze znajomych, którzy zachęciliby innych internautów do zostawienia po sobie śladu. Na razie pozostaje jednak cierpliwym i rozwijam dalej temat zdrowia i life balance. Pozdrawiam serdecznie

    • Nie sądzę, żeby znajomi, którzy nie są zainteresowani tematem (choć część ich może być i tych dobrze jest zaprosić na bloga) zostawili odpowiednie komentarze pod twoimi postami. A tym bardziej zachęcili innych do komentowania. Dobre i odpowiednie dla twoich czytelników treści oraz zachęcanie ich do komentowania (np. pytanie na końcu posta, by poznać ich zdanie), obronią się same. :)) Pozdrawiam ciepło!

      • Oczywiście masz rację 🙂 Myślę, że konsekwencja i cierpliwość wynagrodzą moje trudy 🙂

  • Robert Suszko

    Dzięki Wielkie za dobre rady. Dzielenie się ma swoją wartość, bo przecież dobro zawsze wraca. Zabieram dla siebie i wprowadzam.
    Oglądalność strony to jedno, a zupełnie inna sprawa to fakt, że czytelnicy włączają się w dyskusję. Trzeba się tego zwyczajnie nauczyć. Ja właśnie taką wiedzę zdobywam i jak zawsze odnalazłem siebie w Twoim artykule. Jeszcze raz Dziękuję.

  • Przystanek Paris Café

    Najbardziej spodobał mi się punkt o pokazaniu słabych stron i od razu kliknęłam w link, więc zadziałało 😉 Z własnego doświadczenia wiem, że pisanie bez lukru, od siebie jest doceniane przez czytelnika i wywołuje reakcję dużo częściej niż „pocztówkowe” posty. Czytelników trzeba traktować serio, pamiętając, że prędzej czy później wyczują, gdy coś zgrzyta. Jeśli chodzi o komentarze, to dopiero raczkuję w temacie, ale jestem wdzięczna za każdy najmniejszy i wiem, że to wymaga systematycznej pracy, cierpliwości i budowania zaufania u czytelników, czyli wielu lat pracy 🙂

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text.

Start typing and press Enter to search