Na początek krótkie wyjaśnienie tej zawiłość świata internetowego, jaką jest DOMENA …

Co to jest domena internetowa?

Domena to unikalny adres pod którym znajdzie się blog (coś, jak odcisk linii papilarnych). Nikt inny nie może posiadać tej samej nazwy. Po rejestracji, domena ta staje się Twoją własnością.

Zaraz rzekniesz „Ale Hello, jestem już zakwaterowana na przyjaznym Bloggerze czy wesołym WordPressie.com! Po kija mi wydawanie pieniędzy na coś, co już mam tylko bez końcówki blogspot.pl czy wordpress.com?”.

Otóż Droga Blogerko, z kupieniem własnego miejsca w internecie (domena + hosting) jest jak z posiadaniem własnego mieszkania – zawsze lepiej na swoim niż wynajmowanym.  Warto więc wydać te parę złoty (wiele firm oferujących sprzedaż domen i hostingu nie jest taka droga) i wejść w całkowite posiadanie swojej i tylko swojej domeny bloga.

Własna domena bowiem to identyfikator Twojej marki blogowej i jeden z jej głównych elementów. Click To Tweet

kropki

A teraz trochę więcej ZA, żeby przekonać Cię do najlepszego rozwiązania:

Stajesz się właścicielką treści na Twoim blogu

Jeśli jeszcze dotąd nie zdawałaś sobie sprawy (przyznam się bez bicia, że sama długo o tym nie wiedziałam), treści pisane na Twoim blogu nie są Twoją własnością! Wiem, ciężko jest przełknąć tę informację. Znajdując się na platformie Blogger, czy Wodpress.com, jako „lokator”, możesz w każdej chwili zostać z niej usunięta lub ukarana za pisanie niewłaściwych tekstów. Platformy te kontrolują ICH blogi i decydują o przyszłości tych miejsc.

Nadal nie jesteś przekonana? Podam Ci, więc taki przykład: piszesz „wynajmowanego” bloga od 2 lat i masz na nim już ok. 600 artykułów, mnóstwo obserwujących i sporą publikę. Nagle Blogger, czy WordPress decyduje o usunięciu bloga z dnia na dzień – bez słowa wyjaśnienia. Domena i dołączony do niej hosting dają Ci wolność.

Myślę, że tak wizja jest wystarczająca na podjęcie decyzji o zakupie domeny.

Posiadanie własnej domeny dodaje wiarygodności blogowi

Kiedy zakładasz własną domenę, w tym momencie blog nie jest już amatorskim, jednym-z-wielu-podobnych w sieci, ale tym jedynym i unikalny miejscem w internecie. Wchodzisz wówczas do „ligi mistrzów blogowych”. Czytelnicy zaglądając na Twoją stronę, mają całkowite zaufanie do takiego bloga.

Możliwość budowania bardziej profesjonalnego bloga

Rejestrując osobistą nazwę bloga np. na WordPress.org masz możliwość wykorzystania tej platformy w o wiele większym stopniu, niż na WordPress.com, czy na Bloggerze, gdzie potencjał proponowany „lokatorom” tych platform jest bardzo niski. Profesjonalny design bloga, nieograniczone ilości wtyczek i inne bardzo praktyczne ułatwienia są tu na porządku dziennym i pomogą Ci rozwinąć blog oraz zarabiać na nim w o wiele szybszy sposób.

Własna domena motywuje

Własna domena jest częścią wizerunku marki blogowej (o czym pisałam powyżej) i daje dużego kopniaka, jeśli chodzi o rozwój Twego miejsca. Zaczynasz je więc udoskonalać, analizować, wzbogacać i tworzyć z bloga czegoś większego, niż tylko elektroniczny dziennik do zwierzeń.

Przyszłe możliwości zarobkowe

Jeśli zastanawiasz się nad zarabianiem z bloga, to własna domena jest tu obowiązkowa. Firmy pragnące współpracować z blogerami, czy planujące wystawić na nich reklamy, zgłoszą się tylko i wyłącznie do autorów posiadających osobistą domenę blogową.

kropki

A czy Wy posiadacie już własną domenę? Co Was do tego skłoniło? Jeśli nie posiadacie własnej nazwy bloga, czy myślicie o jej zakupie?

Recommended Posts
  • Ulu, ale czy wykupienie własnej domeny (bez hostingu) sprawia, że blog staje się naszą własnością? Wydaje mi się, że nie….

    • W takim wypadku, w praktyce, będzie to tylko jakby przekierowanie do bloga, który jest na blogspocie, wordpress.com, czy innych takich. Nadal nie będzie naszą własnością, ale będzie miał przynajmniej „profesjonalną twarz” 😉

      • A no właśnie.

      • Dziewczyny macie racje. W tym poście nie było to zbyt jasno przedstawione. Domena i hosting powodują, że stajemy się właścicielami bloga. Dodałam to w poście. Dzięki za konstruktywna krytykę i czujność! Pozdrawiam

    • Paulo, w tym artykule pisałam wyłącznie o domenie. Na hosting przyjdzie czas i inny post blogowy.

      • Rozumiem, a więc własną domena nie sprawi, że blog będzie „nasz”?

  • Magdalena D

    Niestety nie zgadzam się z ostatnim zdaniem. Choćby pierwszy przykład który mi przyszedł do głowy: http://cococollection.blogspot.com/
    Pozdrawiam 🙂

  • Ja póki co wykupiłam własną domenę i już samo to dało mi porządnego kopa do działania. Z hostingiem na razie się wstrzymuję. Teraz jest mój czas na doskonalenie warsztatu (pisania), eksperymentowania z blogiem i dążenia do coraz lepszych efektów. Kiedy już wreszcie poczuję potrzebę, pomyślę o hostingu 🙂

  • Dla mnie 2016 pod tym kątem był przełomowy, bo w marcu przeszłam na swoją domenę, jednak z wielu względów zostałam w CMS bloggera.

  • Monika Fiszer

    rajuśku! serio, nie jestem właścicielką treści na MOIM blogu??? kurtka na wacie, przekonałaś mnie. Dwa lata chodzę z myślą przerzucenia się na własną domenę, ale w końcu to zrobię.

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text.

Start typing and press Enter to search