Aktywacja, motywacja, przyjemności online, ale z drugiej strony detox facebookowy … Czyli kilka pomysłów dla każdej blogerki do wcielenia w życie jesienią.

kropki

Przygotować wymiatającą strategię blogową na grudzień

Grudzień to dla blogerów złoty miesiąc! Sprzyja on klikaniu w Google w celu odnalezienia cennych informacji na różnorodne tematy (od tradycyjnych przepisów na karpia, po ręcznie robione niespodzianki oraz tematy rozwoju osobistego).

Na moich blogach (nawet tym marketingowym) w grudniu mam zawsze największe statystyki. Czytelnicy przygotowują się na Boże Narodzeniem ale nie tylko … Zaraz bowiem po grudniu nadchodzi nowy rok, nowy rozdział w życiu każdej osoby, chęć do zmian.

Stać się IT-instagramerką

Zapisz się na kursy o Instagramie (np. Udemy, czy Creative Live), podglądaj inne cieszące się sporą popularnością intagramerki (np. Alabasterfox, Anita Się Nudzi, Fiorere, czy The Proper Blog), trenuj robienie zdjęć telefonem, publikuj regularnie i zacznij tworzyć społeczność wokół swojego profilu IG. Aktualnie Instagram przewyższa zaangażowaniem Facebooka (więcej lajków i komentarzy), więc warto tam rozwijać się!

Narzucić sobie facebookowy detox

Nie namawiam Cię do całkowitego i stuprocentowego detoxu, gdyż wiem, iż jako blogerka musisz promować na tej platformie społecznościowej. Postaraj się jednak zaglądać na Facebooka co drugi dzień, albo (ja dasz radę) to dłużej – to wyzwala ogromne ilości czasu i nagle zdasz sobie sprawę, jak bardzo jesteś produktywna. Jeśli musisz publikować każdego dnia na fanpage’u, to po prostu zaprogramuj posty na określone dni i godziny (bezpośrednio na FB lub za pomocą takich programów, jak Hootsuite, czy Post Planner)

Pochłonąć przynajmniej jedną pozycję blogową

Edukacji nigdy dosyć! A jak już zabieramy się za coś (czytaj: pisanie bloga), to lepiej robić to profesjonalnie i w najlepszy sposób z możliwych, niż „po łebkach”.

Wyrobić w sobie jeden nowy nawyk

Wstawanie wcześniej rano, medytacja, regularne uprawianie sportu, spędzanie więcej czasu z przyjaciółmi, a mniej pod komputerem …? Podobno potrzeba 21 dni do wyrobienia w sobie nowego nawyku, a jesień to idealny czas na dokonywanie zmian i rozpoczynanie czegoś nowego (choć każda pora roku jest do tego dobra).

Wyjść ze strefy komfortu

Ooch, jak dobrze jest być w strefie komfortu … tak wygodnie i ciepło …

Ale zawiewa tam nudą, na blogu nic nie dzieje się, statystyki stoją w miejscu, czytelników brak. Może czas pomyśleć o wyskoczeniu ze swoich skarpetek i zrobieniu czegoś nowego (i nawet lekko napawającego strachem)? Mogą to być np.: webinary dla czytelników, Facebook Live, stworzenie newslettera, pójście na spotkanie blogowe, czy nawet ujawnienie swojej prawdziwej osobowości na blogu.

Spotkać się LIVE z innymi blogerami

Takie spotkania to idealny moment na zawarcie cennych znajomości, które mogą w przyszłości zmienić się we wspólne projekty, pomoc w promocji blogowej oraz wielkie przyjaźnie.

kropki

Co jeszcze dodałabyś do tej listy?

Recommended Posts
  • Wyrobic sobie jeden nowy nawyk, ostanio czytalam motywujaca ksiazke Leo Babauty 52 zmiany, czyli 52 nowe nawyki w jeden rok, to co prawda sporo, ale biorac pod uwage, ze czesc z nich sie nie przyjmnie i rownolegle bedziemy utrwalac stare, to jest droga do wielu zmian na lepsze. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Podobno nawyki wykształca się właśnie w 21 dni, wiec 52 zmiany to trochę dużo, ale zawsze warto spróbować. 🙂

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text.

Start typing and press Enter to search