wpis gościnny


— BLOG ONE LITTLE SMILE – KLIK —

15 rzeczy, których potrzebuje każda blogerka

  1. Chęci. Nie ogromnych wydatków, nie szalonych inwestycji, ani nadprzyrodzonych zdolności. Jakość treści to ogromnej mierze kwestia chęci – wszystkiego można się nauczyć.
  2. Wiedzy, że kryzysy to naturalny element blogowania. Wszyscy je mają.
  3. Własnej domeny. Zwlekanie z jej zakupem jeszcze nikomu nie wyszło na dobre.
  4. Nawyku zapisywania wszystkich pomysłów. Nawet tych pozornie głupich.
  5. Dystansu. Do siebie, do świata, do opinii innych ludzi.
  6. Partnera, który nie będzie przewracał oczami po usłyszeniu zdania: „Jeszcze jedno zdjęcie. Ostanie, obiecuję”.
  7. Cierpliwości, bo żadna droga na skróty nie zastąpi wytrwałego dążenia do celu.
  8. Odskoczni. Rodziny, przyjaciół, dodatkowych pasji. Czegoś, co da poczucie, że nawet jeśli blog przestanie istnieć, życie nadal będzie pełne.
  9. Odwagi do zmian, do mierzenia się ze słabościami, do odkrywania skrawków swojego życia, do wypowiadania własnego zdania, ale również do wyraźnego stawiania granic.
  10. Pokory. Nie da się w pewnym momencie stwierdzić: „Wiem już wszystko, nie muszę się więcej starać”. Praca nad blogiem nieustannie o tym przypomina.
  11. Wiary w siebie i wiedzy, że wszystkim nie da się dogodzić.
  12. Kontaktów z innymi blogerami. Relacji z osobami, które nie robią wielkich oczu, słysząc o zasięgach, unikalnych użytkownikach i porach publikacji na Facebooku nie da się przecenić.
  13. Entuzjazmu. Bez niego każda publikowana treść staje się po prostu zlepkiem liter. Znalezienie tematyki, która sprawia, że autor nie może doczekać się publikacji to klucz do wszystkiego.
  14. Wiedzy. Nie tylko na tematy poruszane na blogu, ale także tej związanej z techniczno-estetycznymi aspektami blogowania.
  15. Luzu. Świadomości, że świat się nie zawali, jeśli wpis pojawi się z jednodniowym opóźnieniem, jeśli nie weźmiemy udziału w superważnej konferencji, jeśli odpuścimy sobie wdrażanie marketingowych rad, których kompletnie nie czujemy.

Co Ty byś jeszcze dodała do tej listy?

Recommended Posts
  • Sylwia Wlodarska

    Kurcze, jak dla mnie lista jest wyczerpująca. Może dodałabym zaplanowanie niewielkiego budżeciku na promocję swoich wpisów. Cieszę się, że poznałam blog Pauliny. Świetne treści i piękno w jednym.

    • Sylwia, miło mi to czytać! 🙂

  • Nic dodać nic ująć! Mój mąż na szczęście rozumie moje hobby i bardzo mnie w tym wspiera 🙂

  • Blanka Autostradadelsole

    Trafione w sedno. I jeszcze w pigułce. Dla mnie świetny tekst. Dziękuję 🙂

  • Skąd ja to znam: „Jeszcze jedno zdjęcie. Ostanie, obiecuję” 😀 U mnie zazwyczaj te ostatnie są najlepsze.

  • Bardzo lubię bloga Pauliny. Fajnie, że pojawiła się taka lista 🙂

  • Bardzo trafne spostrzeżenia i takie prawdziwe! 🙂

  • Ciekawości świata i zachwytu (nad światem) – jak się to ma to tematów na posty nigdy nie zabraknie :0 ( zabraknie ewentualnie czasu na realizację tychże :)).

  • Ja bym dopisała systematyczność. Bardzo ważny aspekt, którego mi brakuje i znowu poległam 🙁

  • Haha, punkt szósty taki prawdziwy:)

  • Patrycja Bonczewska

    wszystko się zgadza;) wczoraj brakowalo pkt 6 rodzina robiłą zakłądy kto NIE idzie robić zdjęc;)

  • Swietnie napisane Paulina, z przymruzeniem oka, ale to swieta prawda. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Pewne rzeczy ciągle jeszcze muszę sobie czasem tłumaczyć, ale zdecydowanie prawda!

  • Mam wrażenie, ze spełniam każdy z wyżej wymienionych punktów, oprócz jednego – kontaktu z blogerami.. Brakuje mi osób, które mówiłyby „to dopiero początek”, „możesz jeszcze zrobić to i to”. Mam przy swoim boku specjalistę, który pomaga mi technicznie, ale dysponuje niewielką ilością czasu…
    Może w najbliższym czasie to wszystko się zmieni i w końcu nawiążę świetne kontakty z osobami, które doskonale znają się na blogowaniu 🙂

  • Dodałabym jeszcze kubek ulubionej herbaty, który jest niezbędny w pisaniu treści 😉

  • Ta lista jest w sam raz 🙂

  • Bardzo trafna lista. Chyba niczego bym nie dodała 🙂

  • Ja bym dodała czas. Może to być rozciągnięta doba, nie będę się kłócić o brak etatu 🙂 Tak zupełnie poważnie praca na etacie powoduje, że czas przecieka przez palce, a do tego (o dziwo) męczy. I pomimo tego, że robię to, co lubię, wieczorem chętniej oglądam serial, niż zastanawiam się, jak udoskonalić blog lub jaki zrobić cykl. Wiem też, że gdybym miała więcej chęci, na pewno bym wszystko pogodziła, ale boli mnie, że nie mogę na to poświęcić więcej czasu w tygodniu, przez co każdy weekend ucieka tak szybko.

  • Chyba właśnie zrozumiałam wartość punktu szóstego.

  • A więcej czasu to nikt nie potrzebuje?

  • Agnieszka Adamowska

    Bardzo podnoszące na duchu uwagi 😀 Pozdrawiam serdecznie

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text.

Start typing and press Enter to search