Uwielbiam blogować, pisać artykuły, z których jestem dumna, wstawiać dopracowane zdjęcia, a następnie odpowiadać na cudowne komentarze moich czytelników, które tak bardzo podnoszą mnie na duchu. Widzę, że mój blog powoli rozwija się, inspiruje innych i dodaje mi to motywacji do kolejnej pracy.

Od czasu do czasu jednak, nachodzą mnie chwile zwątpienia i tak zwanego „dołka” emocjonalnego jeśli chodzi o blogowanie. Natrafiam w Internecie na blogi, które w ciągu zaledwie kilku miesięcy zyskały dwa lub trzy razy więcej czytelników niż ja w ciągu kilku lat ciężkiej pracy i rozwijają się w ekspresowym tempie. Ich autorzy stosują wszystkie możliwe chwyty, by znaleźć się na szczycie. Mam wówczas wrażenie, że jestem jedynie blogerką „starej daty”, która stara się pisać z serca i według odpowiedniej etyki. Dopadają mnie zazdrość i czarne myśli. Moje statystyki blogowe stoją w miejscu i mam ochotę rzucić to całe pisanie!

W takich momentach wiem, że muszę wziąć się w garść! Zaczynam myśleć pozytywnie o tym, czego już dokonałam na blogu i ogólnie w blogowaniu oraz przeanalizować moją sytuację osobistą: mam dwójkę dzieci, dzienną pracę w administracji na pełny etat (dziś już własną firmę!), dwa blogi – co nie daje mi zbyt wiele czasu wolnego. Mimo, że liczba moich czytelników nie wzrasta szalenie w ciągu kilku miesięcy, statystyki bloga zwiększają się jednak zawsze o te kilka procent (więc mój blog nadal przyciąga ludzi), mimo, że nie jestem na liście 10 najlepszych blogów roku, moja publika docenia to, co robię odpowiadając na to w komentarzach, czy w mailach.

Nie daj się zazdrości, ani negatywnym emocjom – każdy z nas je przeżywa, ale tylko niektórzy nie poddają się im i kontynuują dalej!

Przedstawię Ci jaśniej w punktach moje sposoby na blogową depresję, by łatwiej Ci było je zastosować w przyszłości, kiedy dopadnie Cię chandra i brak motywacji :

1. Przestań zaglądać na inne blogi odnoszące sukcesy, tylko po to by popadać później w depresję

Podglądaj takie blogi dla inspiracji i uczenia się od innych ich metod pisania czy promocji. Jeśli jednak za każdym razem zalewa Cię fala zazdrości zmieszana ze smutkiem („Nigdy nie uda mi się osiągnąć tylu czytelników/takiego poziomu blogowania/robienia tak pięknych zdjęć … co ona! Buuuu, chlip!”), przestań surfować po tych blogach i skup się jedynie na swoich artykułach – to również dobry sposób na nie-kopiowanie innych i bycie w 100% sobą!

2. Przypomnij sobie dlaczego piszesz bloga

Po kilku tygodniach, czy miesiącach blogowania, przy pierwszej ciężkiej chwili, zapominamy o naszym początkowym entuzjazmie i radości z pisania postów. Przypomnij, więc sobie powody, dla których założyłaś blog, spisz je sobie na kartce i zachowaj tę listę – zaglądaj do niej zawsze, kiedy masz ochotę na rzucenie blogowania. To pomaga.

3. Poszukaj inspiracji

Nie mówię tu o Pinterest i tym podobnych miejscach w internecie, ale o „odłączeniu się” od komputera, wyjściu na spacer, do galerii sztuki, na wystawę, do kina, teatru lub na spotkanie z inspirującymi znajomymi. Czasami takie przewietrzenie głowy od wszystkiego, co elektryczne, czyni cuda.

4. Stwórz Mapę Zazdrości – metoda z książki „The Artist’s Way”, Julii Cameron

Brzmi dziwnie nieprawdaż? Ale to świetna metoda na pokonanie zazdrości, a raczej na pozytywną zazdrość, która popycha nas do działania.

Na czym polega taka mapa i jak ją zrobić? Mapa Zazdrości składa się z trzech elementów: Kto? Dlaczego? I co teraz? (to właśnie one!).

Kto? – kto powoduje u mnie zazdrość? Może to być konkretna osoba (np. Ula Phelep 😉 ), albo bardziej abstrakcyjny przykład (blogujący posiadający ponad 1000 obserwujących);

Dlaczego? – dlaczego taka osoba powoduje u mnie zazdrość? Podaj konkretne przykłady: współpracuje z gazetą „X”, wydała książkę, ma 50000 wejść na bloga miesięcznie, itp.

I co teraz? – co możesz zrobić, by osiągnąć to, co dana osoba/y osiągnęła/y?

Ale popatrz na podany niżej przykład, który przedstawi Ci wizualnie tę metodę.

KTO? DLACZEGO? I CO TERAZ?
Blogerka X Współpracuje ze sponsorami (sponsorowane płatne artykuły) Sprawdź firmy z Twojej dziedziny kreatywnej i spróbuj nawiązać z nimi kontakt w sprawie współpracy
Blogerka Y Wydała ebooka Znajdź temat i popracuj sama nad ebookiem. Poszukaj w internecie metod na publikację i promocję ebooka.
Blogerka Z Ma mnóstwo komentarzy przy każdym artykule Pisz posty, w których zadasz na końcu pytanie związane z tematem. Popracuj nad treścią.

kropki

Teraz Twoja kolej: jakie są Twoje sposoby na blogową depresję?

Recommended Posts
  • Ulu, dziekuje Ci za ten tekst. Od razu poczulam sie lepiej. Od jakiegos czasu czuje lekkie zniechecenie, cala moja pasja przygasla 🙁 nie wiedzialam jak sie z tego dzwignac. Teraz juz mam nad czym sie zastanowic. Robisz dobra robote, tak generalnie! Znam Cie od snumai, poprzez grupe na fb (uwielbiam te dziewczyny!) tylko rzadko sie ujawniam. Powodzenia we wlasnej firmie, trzymam kciuki!! <3

  • Oj przydał mi się dzisiaj ten wpis. Dziękuje za niego.

  • Przydał mi się ten wpis, bo dziś i wczoraj miałam wielką niechęć do mojego bloga, a raczej do dwóch moich blogów. Czasami się zastanawiam – jak niektórzy blogerzy, tak szybko, przyciągają na swojego bloga tysiące Czytelników i wtedy stwierdzam, że przyczyną jest to, że nadają się do blogowania, a ja nie. 😀

  • Ja miałam tak ze zdjęciami – uwielbiam je robić publikować na IG, ale przez jakiś czas czułam totalną blokadę. Każde zdjęcie było nie takie jak chciałam, cała tablica się rozsypywała a ja miałam wrażenie że stoję w miejscu. I wtedy dałam sobie czas – odpoczęłam od IG, byłam jedynie biernym obserwatorem aby w końcu złapać znowu wiatr w żagle.. 🙂

  • Rozmawiam z ludźmi. Statystyki mojego bloga w (bezpodstawnym) porównaniu do takiej Uli Phelep pokazują, że czytuje mnie tylko moja mama i jej pies.
    Ale jak wyjdę do ludzi to ciągle słyszę, że mój ostatni wpis był super, albo że zainspirował kogoś do działania, albo że dzięki niemu zaczęli patrzeć na sprawy inaczej.
    Takich to mam fanów inkognito… czytają i lubią, ale rzadko to wyrażają online. A tak w gruncie rzeczy… Jedna osoba, której zycie się przez moje wpisy zmienilo jest cenniejsza niż milion komciów pod wpisami.

  • Ja tak mam od jakiegoś czasu, dlatego daję sobie czas na zmianę i teraz codziennie szukam inspiracji, ale nie spieszę się. Wiem, że nadejdzie i wtedy wszystko się zmieni! 😀

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text.

Start typing and press Enter to search